Jakże często unikamy ciężko chorych tylko dlatego, że nie wiemy jak się zachować wobec ich cierpienia, przerażenia, smutku. Śmierć zawsze była dla człowieka czymś strasznym ,stając wobec niej czujemy się bezradni i oszukani, ponieważ większość z nas ma wewnętrzne przekonanie, że śmierć nas nie dotyczy. Jest traktowana jako coś odległego, co dotyka innych ale nie nas.

Wielu z nas radzi sobie z lękiem przed śmiercią stosując nie zawsze skuteczne środki. Próbujemy się od śmierci odgrodzić, umieszczając umierających pod opieką obcych ludzi, lekarzy, pielęgniarek, też nie zawsze przygotowanych do towarzyszenia umierającemu, też porażonych lękiem, bowiem cudza śmierć konfrontuje nas z własną śmiertelnością.

Nie radząc sobie z własnym lękiem , odgradzamy od umierających nasze dzieci, wysyłając je do krewnych lub znajomych, nie zezwalając na odwiedziny w szpitalu u umierającego, na pożegnanie go. A przecież włączenie dziecka w pożegnanie pozwoli mu na przeżycie smutku, da poczucie, że nie jest osamotnione w swoim żalu, przygotuje do traktowania śmierci jako nieodłącznego elementu życia. Nie uchronimy go przed smutkiem po stracie, tak prędzej lub później odkryje stratę i będzie czuło się oszukane, osamotnione, otrzyma jednoznaczną informację, że dorosłym nie można ufać.

Żal jest bliski uczuciom gniewu i wściekłości, zawiera w sobie ich elementy . Zwykle wypieramy te uczucia, bo jakżeż się przyznać do odczuwania gniewu wobec osoby zmarłej, jednak wypieranie uczuć przedłuża okres żałoby. Po zaprzeczaniu pojawia się gniew. Dobrze jest pamiętać, że ten gniew, złość, wściekłość, są efektem uświadamiania sobie zagrożenia, bezradności i bezsilności wobec choroby, żalu do losu czy do Boga.

Żałoba jest procesem podlegającym rozwojowi, wyróżniamy w niej pewne stałe fazy, takie jak zaprzeczanie, gniew, targowanie, depresja, pogodzenie. Etapy te są typowe dla reakcji na wszelkie straty ważnych wartości. To oznacza, że będą przez nie przechodzić osoby stające wobec utraty nie tylko własnego zdrowia czy życia, ale także wobec śmierci lub utraty zdrowia bliskiej osoby. Podobne będą etapy reakcji na utratę innych wartości np. rozwód, odejście dziecka z domu czy utrata pracy.

 

Grażyna Greń

Psycholog, psychoterapeuta